bigos po japońsku

Karolina Magiera

U cioci na imieninach, czyli kultowe dania rodem z PRL-u

U cioci na imieninach, czyli kultowe dania rodem z PRL-u

Co jadało się w barach mlecznych, pracowniczych stołówkach, restauracjach i na tytułowych imieninach u cioci? Przeczytaj nasz artykuł, by dowiedzieć się więcej o legendarnych smakach PRL-u!

"Na stole, stał żelazny zestaw: wódka, oranżada i szampańskoje igristoje. No i obowiązkowe paluszki słone w szklance"

W PRL-u taniej i łatwiej było "wyjść na miasto" niż zorganizować prywatne przyjęcie sylwestrowe w domu. Nie mówiąc już o tym, że ciągłe braki w zaopatrzeniu sklepów nie gwarantowały wykonania popisowego menu, jakkolwiek mało wyszukane by było. Kto pamięta, co było kulinarnym przebojem sylwestrów tamtych lat?

Tradycja jej produkcji utrzymuje się tu od wieków, a wciąż nie każdy słyszał o susce sechlońskiej - chlubie Małopolan

Powstała dzięki proboszczowi z misją ściągania wiernych na dobrą drogę, a potomkowie pierwszych producentów po dziś dzień kultywują tradycję jej wytwarzania. Suska sechlońska to niewątpliwy rarytas pośród specjałów Małopolski, ale... co to właściwie jest?

  • 12 dań z całego świata, które mają zwalczyć kaca. Morele w soli wcale nie są najdziwniejsze
  • Sałatki i surówki na koniec lata

    Sałatki i surówki na koniec lata

    środka, wycinamy z każdej główki po 2 plastry o grubości ok. 2 cm każdy (pozostałe różyczki kalafiora możemy wykorzystać do jednej z dwóch pozostałych sałatek). Olej mieszamy z syropem klonowym, wędzoną papryką i 1/2 łyżeczki soli. Marynatą nacieramy plastry kalafiora z obydwu stron. Układamy na grillu i

  • Blog tygodnia: Weekend w kuchni

    Blog tygodnia: Weekend w kuchni

    . Do jakich potraw najchętniej wracasz? Często zastanawiam się nad swoją ulubioną potrawą, ale nie potrafię wymienić jednej. Uwielbiam wszystko co wygląda i smakuje jak pierogi. Ruskie, chińskie, japońskie, calzone Kocham makarony od łazanek po nudle i lasagne. Kluski śląskie

  • Paryż w rytmie etno

    Paryż w rytmie etno

    Na śniadanie amerykańskie pancakes, na obiad wietnamski bo bun, a na kolację kurczak po etiopsku. Przez kilka dni jadałam w paryskich restauracjach, gdzie w menu nie ma ani piersi z kaczki, ani deski serów. Nawet wino jest inne, bo albo palmowe, albo śliwkowe. Wybierając się na

  • Nie tylko schabowy, czyli wieprzowina w wersji niepowszedniej

    Nie tylko schabowy, czyli wieprzowina w wersji niepowszedniej

    uszy to także podstawa wielu dań w kuchni wietnamskiej. Kiedyś, także u nas po zabiciu świni jadało się świński móżdżek podsmażany z jajkiem. Do dziś ta bardzo specyficzna potrawa spożywana jest chętnie w rejonie Zatoki Meksykańskiej (Kuba, Meksyk). Poczciwa kaszanka, o której już wspominaliśmy, jest

  • Blog tygodnia: Tasty Colours

    Blog tygodnia: Tasty Colours

    Swój blog piszesz po angielsku, mieszkasz w Paryżu . Jak przyznajesz, chcesz spopularyzować polską kuchnię. Jak ci się to udaje? Tydzień temu Karolina, publikująca na "Zmysłach w Kuchni", wspomniała o prywatnej krucjacie na rzecz kuchni

Re: Poprawi Trumpowi wizerunek...

Z jakiego bigosu? Bigosu nie ma i nie było. Już ponad rok szukają i nie mogą znaleźć. Ty szwampuch jesteś jak japoński żolnierz. 20 lat po wojnie ciagle walczył z amerykanami.

Bar Dworcowy w Czeladzi z bufetową Miecią

Polecają bigos i inne tradycyjne polskie potrawy i przekąski takie jak: fasolka po bretońsku, śledź po japońsku i flaczki oczywiście.

Re: jak jeść sushi?

Zapytać po polsku japończyka? Sushi przygotowane pzrez polskich mistrzów? Takie to i polskie polsiusi. Jak japoński bigos. -- "Ci, którzy wiedzą - nie mówią. Ci, ktorzy mówią - nie wiedzą"

Re: Sushi juz bylo

Powiedzieć o saszimi,że to "po prostu" surowa ryba, zakrawa na kpiny. Bigos to "po prostu" kapusta z mięsem. Nie wulgaryzujmy czegoś tak wykwintnego jak kreacje kuchni japońskiej - czy też polskiej.

Re: żono, karp się skończył

na śniadanie wykończyłam łososia, mąż sałatkę. na obiad wykończymy bigos i gołąbki. wieczorem mąż wykończy rybe po japońsku i sernik. zostanie słoik barszczu i zamrożone uszka. i zamrożone pierogi. da sie przeżyc ;)

Re: co wam w Japońskiego w Polsce brakuje i odwro

Mam glupie (z pozoru) pytanie. Czy w Japonii mozna kupic kapuste kiszona? Kilkoro znajomych porozrzucanych po calej Europie od czasu do czasu wzdycha, ze z polskiej kapusty to mozna zrobic BIGOS, podczas gdy z tej kupowanej gdzie indziej, to juz cos bigosopodobnego wychodzi... A drugie

Re: Przyjęcie na roczek- jakie menu ?

Ja przygotowywałam w domu (pomagała mi mama) na 15 osób: najpierw tort+ 2 rodz ciast na ciepło: tradycja bigos+ dewolaje 2 rodz, golonki w siatce, kurczak piecz, mielone na zimno: 2 rodz sałatek + ryba po japońsku+ zimne nóżki + śledzik z cebulka -- "Stracony dzień - bez uśmiechu

Re: W ramach protestu:)

...A siedźcie sobie,;) I tak mi wątek całkiem "zmarnowaliście"...W ramach protestu, idę spać. Aha, jak tu wbije coelka to ją kurna bigosem uraczcie. Coś w garze na dnie zostało;) A jutro drogie towarzystwo ma być po japońsku, sake, sushi i porządek...I z hasłem zawsze po 23- ciej...żegnam się z

Re: wino do sushi o/t

zastanawiam się nad dwoma rzeczami, po pierwsze dlaczego my mamy jeść japońskie potrawy (przecież oni przegrali wojnę), niech oni lepiej jedzą bigos i pierogi (albo gołąbki, jeśli musi być ryż z dodatkami), a po drugie jestem ciekawy, czy nasze swojskie mazowieckie sushi ma cokolwiek wspólnego z

Re: Sushi juz bylo

Gość portalu: Koneser napisał(a): > Powiedzieć o saszimi,że to "po prostu" surowa ryba, zakrawa na kpiny. Bigos > to "po prostu" kapusta z mięsem. Nie wulgaryzujmy czegoś tak wykwintnego jak > kreacje kuchni japońskiej - czy też polskiej. czy jezeli powiem ze to surowa ryba

Re: Impreza w stylu PRL

Przyjęcia w peerelowskich czasach, np. komunia z tego okresu, kojarzą mi się z sałatką jarzynową (gotowane: ziemniaki, marchewka, pietruszka, seler, jajka, do tego ogórki kiszone, groszek z puszki i majonez), jajka faszerowane pieczarkami, jajka w majonezie, śledź po japońsku, galaretka z

Re: wasze swiateczne menu?

To moje 5 Boże Narodzenie tutaj i właśnie pierwszy raz od tak dawna miast indora - będzie karp. Już mi ślinka leci. I jednak będzie tradycyjnie, bo na rybę po grecku, sałatkę, pierogi, bigos, barszcz są po prostu stęsknieni chętni. I te pierożki z biała kapustą i serem mojej mamy - nie

Demokracja w Japonii

Jakbyś sobie poczytał o Japonii, to byś wiedział, że ich demokracja nie jest zbyt podobna do naszej a po drugie została im ona narzucona siłą po II wojnie światowej. Japońska demokracja nie wzięła się z woli Japończyków, ale została przywieziona na pokładzie USS Missouri i rozwieziona po kraju w

Cafe Helenka w Szczawnicy. Nowy duch

niewiedzy - słynny śledź po japońsku! Pan Nowicki zazwyczaj od niej zaczynał

Re: Dziedzictwo PRL-u.

Zadziwiające, jak łatwo PRL i jego pseudokulinarium znajduje obrońców. Słusznie prawi Gość, wskazując na pauperyzację polskiej kuchni, a w zasadzie na jawną jej likwidację. Śledź po japońsku, ryba po grecku, placek po węgiersku (o mój smutku), fasolka po bretońsku - sztandarowe smutki PRLu. Do

Re: W "New York Timesie" piszą dobrze o Poznaniu

Dobrze wiedzieć!!! Ja zdecydowanie wolę pierogi, "myśliwską potrawę" bigos (ach ci Polacy, do nie dawna naród pastersko-myśliwy kryjący się w lasach przez białym człowiekiem z prastarej Ameryki, kolebki naszej cywilizacji...), kluski śląskie czy schabowego z kapustą od kawałeczka surowej ryby po

Re: JAK JA TO LUBIĘ....suplement

Fajny temacik. Ja lubię: -karmel-lody karmelowe,ciasto karmelowe itd. -gwiezdne wojny,jestem "maniaczką",wierną fanką -planetę małp -spacery z psiurem -dżin z tonikiem,winogrona -kapustę pod każdą postacią-bigos zjem nawet zimny z lodówki -modę i wszytko co się z nią wiąże -chodzenie po

Re: Delegacja z Japoni odwiedziła budowę w Dworzy

. Piszesz: gołe pole. Pisac prawie każdy umie. A tu trza sprytnie, fortelem, po gospodarsku. Tak żeby rozumisz zrobić, ale się nie narobić. Nasi mają łeb. Napchali jak trza pierogami, bigosem, zalali pod korek siwuchą i dogadane. Drogę, kanalizację i całą resztę, przywiozą z Tokio. Delegat zrobi się na

Re: Płyn Lugola pilnie poszukiwany. Kupisz tylko

tam nie było bigosu. Idziemy sobie Tamką dalej... a tam jest ...Pani. Krystyna Krahelska się nazywa i ma w ręku miecz (po japońsku Katana). No to teraz pomyśl sobie dziecko, co to jest polską specjalnością i nie pisz więcej głupot. Bo polską specjalnością to jest nie tyle bigos co ...bigosowanie

Re: Jakie macie dania gorące na weselu i ile?

serwowane po wiedeńsku Ziemniaki z wody z koprem i masłem Frytki Szyszki Jarzyny z wody Zestaw surówek Deser : Lody z owocami i bitą śmietaną (do zamiany) Drugie podanie : Bigos po staropolsku podany z golonką pieczoną w piwie Trzecie podanie : Barszcz z kołdunami o czosnkowym posmaku

Menu-urodziny/zima/na wsi

rzeczywiście podawać danie główne? czy może więcej przystawek? Może jakieś sałatki? Rybę po grecku/ japońsku? rolady wołowe? gołąbki z mięsem? gulasz? kurczak faszerowany - może podać na zimno? i sos: http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,121768837,121768837.html Tekst linka następnie przewidziany jest

Japończycy zamkną fabrykę kabli w Rawiczu

Sentymenty są dobre dla słabeuszy i zupełnie niepotrzebne w walce o przetrwanie. No ale sentymenty i bigos to narodowa specjalność Polaków. Jakość nie zależy od tego czy pracownik jest z Polski, Rumunii czy z Marsa tylko od standardów i procedur które wypracowano i zatwierdzono w danej firmie

Re: Demokracja w Japonii

. Chyba sobie wyobrażasz, że w tym kraju panuje jakaś dyktatura? > atowej. Japońska demokracja nie wzięła się z woli Japończyków, ale została przy > wieziona na pokładzie USS Missouri i rozwieziona po kraju w czołgach Sherman Tak BYŁO, ale japońska demokracja obecnie NIE JEST

Re: Stadion Bałtycki zamiast Baltic Areny?

, powinny mieć nazwy japońskie. I nie chcę tam jeść bigosu ani hamburgerów i pić Wyborowej czy Guinessa, chcę jeść sushi, popijane sake i japońskim piwem. Pozwolę sobie zauważyć, że stadion będzie w Gdańsku, a Gdańsk jest w Polsce. I więcej ludzi w Polsce posługuje się jednak na codzień językiem

Re: Sushi w Polsce - czy to ma sens?

japońską dzielnicę za rogiem ale często robię onigiri - w wersji kanapkowej, do pracy lub dzieciakowi do szkoły. Nie przyszłoby mi do głowy zrobić onigiri np. z ryżu basmati, bo po prostu nie wyjdzie, ale jak skończą się glony do zawijania, to onigiri jest z sezamową posypką. Czy to jest nadal

Re: Dziedzictwo PRL-u.

poszukiwaczarmi napisał: > Zadziwiające, jak łatwo PRL i jego pseudokulinarium znajduje obrońców. > > Słusznie prawi Gość, wskazując na pauperyzację polskiej kuchni, a w zasadzie na > jawną jej likwidację. Śledź po japońsku, ryba po grecku, placek po węgiersku (o

Re: Mąka z neapolu, pomidory spod wezuwiusza [zdj

się sklepów wędliniarskich.Podobnie różnych trunków.Powojenne lata socjalizmu ograniczyły polską kuchnię do pseudo placka po węgiersku,śledzia po japońsku i bigosu.Wyeliminowano ze względow polityczno gospodarczych tysiące potraw z polskich stołów.Przemiana polityczno gospodarcza jaka dokonała się w

Re: dlaczego Duda całuje po rękach?

i kultura nie są mu obce bez względu na wiek i orientację po > litycz > > ną. Tak trzymać Panie Prezydencie! > > KaczoRuski cmokał bez sensu, zajmował dwa krzesła, kazał spieprzać, wyzywał od > "małp w czerwonym", groził wykańczaniem, ira-siadał, rozkazywał pilotom (z

Raport po półmetku

wpadł w furię z tego powodu, że Polska przeszła do wrogiego obozu mimo tylu zachodów i paroletniego urabiania. Po prostu, wzięła za dobrą monetę gwarancje brytyjskie. (Hitler marzył o koalicji brytyjsko-niemiecko-polsko-japońskiej przeciwko Sowietom. Marzenie nie było idiotyczne, znaczna część

Re: wino do sushi o/t

> jeść ryż z wodorostami? Hmm, w tym sushi co jadlem nie bylo ryzu akurat moze tak jak holita napisala powyzej sa rozne rodzaje? Nie znam sie az tak, po prostu mi smakowalo to co bylo. > A przy okazji zastanawiam się nad dwoma rzeczami, po pierwsze dlaczego my mamy > jeść japońskie

Pożegnanie Komorowskiego - wpadki, gafy, afery

tyglu, jeżeli trze się, aż się zrobi jednolita masa – perorował Komorowski. To była faza bigosowania. Jak pani tłumaczka to przetłumaczy, nie wiem. Bigos to szczególne, specyficzne danie. Kapusta siekana i siekane mięso długotrwale gotowane. No więc trzecia faza – siekanie, bigosowanie

Re: ARGOunia

> -ogorki kiszone > -sezamki, chalwe, Prince Polo, michalki, ptasie mleczko i inne slodycze > -galaretke, mase makowa, kajmak > -sok jablko-mieta > -piwo Tyskie > -przyprawe Kucharek > -paprykarz szczecinski, szynki w puszkach, smalec > -golabki, bigos, fasolke po

Re: śniło mi się dzisiaj

. Nad rzeką Białą. Tam w sklepie spożywczym na stoisku garmażeryjnym spożyłem porcję bigosu, bułke i coca-colę. Wszystko razem 4,90 zł. Mają tez łazanki, pieczoną golonkę, kaszankę, kiszkę, i skrzydełka kurczaków. Skrzydełka kurczaków zabrałem kiedyś z córką do kina. Wszyscy jedli popcorn, a

A co ja zapamiętałem z prezydentury KomoRuskiego?

. Jak pani tłumaczka to przetłumaczy, nie wiem. Bigos to szczególne, specyficzne danie. Kapusta siekana i siekane mięso długotrwale gotowane. No więc trzecia faza – siekanie, bigosowanie polegało na tym, że krewka szlachta chwytała za szable i takiego, który psuł ustrój państwa, który psuł prawo

Re: Bruno Gaido: na wojnie, a w "Midway"

dalej. Był obliczony na wytrzymanie trafień 500 funkowymi bombami, czyli standardowa waga bomby japońskiej w 1942 roku. Yorktown takiego trafienia nie wytrzymywał. Na Illustriousie taka bomba zwykle odbijała się od pokładu i wpadała nieszkodliwie do wody. O ile nie trafiła np w podnośnik. Ale i tu

no przecież

japońscy poumierali z powodu nadmiernej ilości rtęci w rybach itd. Nie ulega jednak watpliwości,że od dziesiatków lat ,w medycynie, do narzędzi chirurgicznych uzywa się stali szlachetnej. Z takiej stali robiona jest cała masa wyposażenia szpitalnego,garnki w ich garkuchniach

Re: dobry, radosny, optymistyczny początek tygodn

. Kartkówka wyszła po japońsku: jako tako. Niby po cichu, ale krzyczycie. Idź i rozwal to zadanie, ale tak, żeby się tynk z sufitu sypał. Wstań głośno i powiedz! Jesteś rozgarnięty jak kupa liści. Wstań i zobacz jak siedzisz. Lubię cię dlatego, że zostaniesz jeszcze raz w tej samej klasie. Mówię do was

No to proszę Mario!

załapią się na trochę bigosu. I tyle. Podobnie dalej ciągnąc to rozumowanie, to polskie jedzenie wcale nie jest polskie. Na przykład pierogi tak naprawdę pochodzą podajże z Ukrainy, więc nie można tego traktować jak polskie. Flaki bynajmniej nie są wyłącznie polskie, flaki się je w całej Europie

Re: Tajlandia-Kambodża - relacja

w hotelu chcą 40THB za sztuke, he he). O 9:30 wsiadamy do pojazdu zwanego tutaj songthaew (dwie ławki) - walimy się na jedną (druga jest już zajęta przez jakąś kobietę). I jedziemy zbierać resztę uczestników trekkingu po Chiang Mai. Kobieta siedzacą na drugiej lawce to Sherry z Kanady